Salon zrobił mnie w ch***?

Awatar użytkownika
Stashqo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sie 2019, o 20:23

Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Stashqo » 10 wrz 2019, o 17:58

Na początek się przywitam bo to mój pierwszy post, także dzień dobry!

Teraz do sedna. Wczoraj stałem się właścicielem w205 350e (06/2016 69k km przebiegu), auto kupiłem poleasingowe u jednego z autoryzowanych przedstawicieli Mercedesa. Przy zakupie zapewniono mnie, że pozostało 21msc i 31k km gwarancji fabrycznej, dodatkowo samochód sprzedano mi w ramach programu Selected Stars, więc dostałem dodatkowo gwarancję (2lata i 40k km). Przy oględzinach sprzedawca poinformował mnie, że silnik został wymieniony przy 60k km, a zatem ma tylko 9k km przebiegu.
Kilka godzin po zakupie, sprawdziłem interwał serwisowy i okazało się, że jest to 25k km, uznałem, że to dużo za dużo i postanowiłem wymienić olej od razu i docelowo zmieniać co 10-12k. Najpierw zajechałem jednak do aso aby zapytać o historię serwisową aby sprawdzić czy wymieniono też olej w asb przy 60k km... i tutaj zaczyna się cyrk. Otóż jedyny wpis serwisowy pochodzi ze stycznia 2019 a komentarz do niego mówi, że serwis spóźniony był o 35k km i ponad 550dni. WTF?! :shock:
W dodatku historia nie wspomina w żadnym wypadku o wymianie silnika. Zadzwoniłem od razu do przedstawiciela, z którym podpisywałem umowę i poprosiłem o wyjaśnienia, nie wiem czy ściemniał, ale wydawał się być zaskoczony, ma mi odpisać i przedstawić dokumenty jutro, do czasu kolejnego kontaktu chciałbym zapytać bardziej doświadczonych z Was o porady i zasięgnąć wiedzy.

1. Czy możliwe jest, że przeglądy leasingowe (osoba prywatna) mogły być wykonywane gdzie indziej bez wpisu do bazy danych MB?
2. Czy wymiana silnika (z tego co zrozumiałem w ramach gwarancji) mogła się odbyć bez ww. wpisu?
3. Czy jeśli to prawda, że auto miało pierwszy przegląd po 60k km to czy:
a)gwarancja producenta wciąż obowiązuje?
b)co z gwarancją selected stars?

Przypominam jedynie, że auto kupione zostało u autoryzowanego przedstawiciela Mercedesa a zarówno ogłoszenie, opis, jak i żadna informacja przekazana mi na temat auta nie mówiła o tak skandalicznym zaniedbaniu serwisu.

Wciąż czekam na odzew od dealera, i nie wiem co zrobić, teoretycznie mogę oddać samochód i zażądać zwrotu pieniędzy lub obniżenia ceny zakupu (brak historii serwisowej znacznie obniża wartość auta przy późniejszej sprzedaży), obawiam się jednak, że to będzie wojna w adwokatów. Nie wiem co jeszcze powinno być serwisowane przez pierwsze 60k km, ale nie podejrzewam nic krytycznie ważnego,zastanawiam się więc czy może jeśli silnik jest faktycznie nowy i są na to papiery to machnąć ręką?

Wyszło długo, dziękuje tym, którzy dotrwali do końca, a jeszcze bardziej tym, którzy podzielą się wiedzą lub radą :)

Do szanownej administracji, napisałem tutaj bo nie wiem czy post nadaje się na forum ogólne, jeśli zły dział to proszę o przeniesienie.
Alfa 156 2.5 V6 -> w210 3.2 V6 -> w205 350e
Rufio
Posty: 288
Rejestracja: 4 lis 2017, o 09:28

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Rufio » 11 wrz 2019, o 10:45

Samochód z interwałem co 25 tys km jest z rynku niemieckiego.
U siebie miałem przypadek błędnego wpisu przy pierwszym przeglądzie.
Zamiast wpisać rzeczywisty, przebieg nie został zmieniony i miałem przy pierwszej wymianie przebieg zero km.
Co ciekawe błąd popełnił serwis przyfabryczny Mercedesa.
Tez był komunikat przekroczony przebieg. Ale udało mi się wyprostować sprawę, miałem kartkę z poświadczeniem serwisu.

W twoim przypadku widzę trochę gorszą sytuację.
Obrazek
C43 AMG kombi
Awatar użytkownika
Schnaider
Posty: 72
Rejestracja: 27 sty 2019, o 22:03

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Schnaider » 11 wrz 2019, o 11:26

Stashqo pisze:
10 wrz 2019, o 17:58
1. Czy możliwe jest, że przeglądy leasingowe (osoba prywatna) mogły być wykonywane gdzie indziej bez wpisu do bazy danych MB?
2. Czy wymiana silnika (z tego co zrozumiałem w ramach gwarancji) mogła się odbyć bez ww. wpisu?
Nie jest możliwe jeżeli coś jest robione w ramach gwarancji, to musi być wpis.
Jeśli osoba prywatna robi przeglądy poza ASO traci automatycznie gwarancję.
Pojedynczy przegląd mógł być pominięty, jako błąd ludzki w ASO - zapomnieli wprowadzić do kompa. Co i tak oczywiście nie powinno mieć miejsca.
Obrazek
sylmicha
Posty: 368
Rejestracja: 28 maja 2019, o 01:24
Lokalizacja: Stuttgart

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: sylmicha » 11 wrz 2019, o 12:09

Wszystko jest możliwe bo nie wiadomo co i jak kombinował użytkownik auta. Wiesz dlaczego miał wymieniany silnik? Po za tym auto serwisowane jest co rok bez względu na kilometry. Bez wpisu w historię napraw nie odbędzie się nawet wymiana żarówki w schowku czy bagażniku, a co dopiero wymiana silnika. Każda czynność typu choćby diagnostyka komputerowa zostaje w historii auta. Ba nawet jak kupisz w sklepie MB choć jedną zapinkę np do tapicerki i zawołają do tego twój numer VIN to w historii auta będzie, że kupowałeś tą zapinkę.
Wymiana silnika to już poważniejsza ingerencja w naprawę auta i będzie ci kiedyś ciężej to sprzedać. Nie wiem co tobą kierowało,być może cena ale ja takiego auta bym nie kupił. Nie wiem jak jest w Polsce ale powinieneś mieć 10 dni na zwrócenie tego samochodu. Ja bym go oddał w cholerę.
Sly
Rufio
Posty: 288
Rejestracja: 4 lis 2017, o 09:28

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Rufio » 11 wrz 2019, o 12:32

W jakim kraju kupowałeś?
Obrazek
C43 AMG kombi
Awatar użytkownika
Stashqo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sie 2019, o 20:23

Re: Salon zrobił mnie w ch...a?

Post autor: Stashqo » 11 wrz 2019, o 15:40

Rufio pisze:
11 wrz 2019, o 12:32
W jakim kraju kupowałeś?
Norwegia, dlatego zamiast już dzwonić do adwokata to cierpliwie czekam na odpowiedź sprzedawcy bo tutaj legalne jest robienie serwisów gwarancyjnych poza aso, byle serwis był certyfikowany przez lokalny wydział komunikacji (a o to jest trudno) i była dokumentacja wykonanych prac. Nie dostałem jednak żadnej fizycznej książki ani faktur przy zakupie. Uznałem więc, że wszystko było robione w MB, szczególnie, że samochody z selected stars z założenia mają udokumentowany przebieg i historię serwisową.
sylmicha pisze:
11 wrz 2019, o 12:09
Wiesz dlaczego miał wymieniany silnik?
Poinformowany zostałem, że była to wymiana gwarancyjna, uznałem, że 25k km interwału serwisowego i start/stop w hybrydzie zrobiły swoje.
Wymiana silnika to już poważniejsza ingerencja w naprawę auta i będzie ci kiedyś ciężej to sprzedać. Nie wiem co tobą kierowało,być może cena ale ja takiego auta bym nie kupił.
To już zupełnie nie w temacie, ale dla mnie to zaleta bo myślę, że mam auto z prawie nowym silnikiem, o który mogę od samego początku zadbać i serwisować jak mi się podoba. Akurat informacja o nowym silniku przeważyła przy decyzji o zakupie. Nie rozumiem dlaczego ludzie indykują, że jeśli silnik był wadliwy to cały samochód jest wadliwy, takie trochę zabobony imo. Uprzedzając domysł, nie silnik nie padł bo był katowany, jeździł nim dziadek (sprawdziłem bo w Norwegii nic się nie ukryje) i to raczej w trybie eko bo tylne tarcze są generalnie do wymiany z braku mocniejszej eksploatacji (typowy objaw w spokojnie użytkowanych pojazdach z odzyskiwaniem energii hamowania).
Alfa 156 2.5 V6 -> w210 3.2 V6 -> w205 350e
Awatar użytkownika
Stashqo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sie 2019, o 20:23

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Stashqo » 11 wrz 2019, o 20:34

Czy każdy z Was musi czekać kilka godzin aż jego post zostanie zaakceptowany czy taki "przywilej" nowych użytkowników?

Mały update, dostałem pisemną odpowiedź od dealera. Serwis był faktycznie tylko jeden jedyny, po 2,5roku i 60k przebiegu, gwarancja producenta oczywiście anulowana. Sprzedawca nie wiedział (lub udaje, że nie wiedział), że sprzedaje auto bez gwarancji, dostał do sprzedania auto po leasingu, więc wystawił i sprzedał nie sprawdzając uprzednio historii pojazdu. Niemniej jednak w ofercie zawarł, że samochód jest wciąż na gwarancji producenta, popełniając tym samym spory błąd.

Silnik został faktycznie wymieniony przy 60k km na koszt leasingobiorcy, nie ze względu na awarię a po prostu na brak serwisu.

Gwarancji producenta nie ma, pozostaje mi tylko przedłużona gwarancja w ramach selected stars. Nie powiem, samochód jest fajny, wprawdzie to nie e-klasa, ale dobrze jeździ, zimówki też już się nieźle zagospodarowały w piwnicy :). No i teraz mam zagwozdkę, oddać w pizdu, trochę stracić i kupić coś pewniejszego czy skoro auto mi leży to renegocjować cenę? Jaka może być procentowa różnica wartości między 3-letnim autem z historią serwisową a takim bez?
Alfa 156 2.5 V6 -> w210 3.2 V6 -> w205 350e
sylmicha
Posty: 368
Rejestracja: 28 maja 2019, o 01:24
Lokalizacja: Stuttgart

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: sylmicha » 11 wrz 2019, o 20:38

Kolego nowy silnik jest zaletą w starym, a nie nowym aucie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ile auta musieli rozkręcić żeby wymienić silnik. Napewno nie jest już ten samochód taki jak go złożyła fabryka. Dlatego od takich "kombinacji" się ucieka.
Sly
miluch
Posty: 195
Rejestracja: 3 cze 2016, o 15:48

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: miluch » 11 wrz 2019, o 20:59

Stashqo pisze:
11 wrz 2019, o 20:34
Czy każdy z Was musi czekać kilka godzin aż jego post zostanie zaakceptowany czy taki "przywilej" nowych użytkowników?
Taki przywilej "nowych", to minie.
Stashqo pisze:
11 wrz 2019, o 20:34
Mały update, dostałem pisemną odpowiedź od dealera. Serwis był faktycznie tylko jeden jedyny, po 2,5roku i 60k przebiegu, gwarancja producenta oczywiście anulowana. Sprzedawca nie wiedział (lub udaje, że nie wiedział), że sprzedaje auto bez gwarancji, dostał do sprzedania auto po leasingu, więc wystawił i sprzedał nie sprawdzając uprzednio historii pojazdu. Niemniej jednak w ofercie zawarł, że samochód jest wciąż na gwarancji producenta, popełniając tym samym spory błąd.

Silnik został faktycznie wymieniony przy 60k km na koszt leasingobiorcy, nie ze względu na awarię a po prostu na brak serwisu.
Rozumiem że ktoś kto nim wcześniej jeździł, zwyczajnie nie jeździł NIGDZIE na serwisy okresowe? Czy to jest powód do wymiany silnika, a nie poważna awaria?
Stashqo pisze:
11 wrz 2019, o 20:34
Gwarancji producenta nie ma, pozostaje mi tylko przedłużona gwarancja w ramach selected stars. Nie powiem, samochód jest fajny, wprawdzie to nie e-klasa, ale dobrze jeździ, zimówki też już się nieźle zagospodarowały w piwnicy :). No i teraz mam zagwozdkę, oddać w pizdu, trochę stracić i kupić coś pewniejszego czy skoro auto mi leży to renegocjować cenę? Jaka może być procentowa różnica wartości między 3-letnim autem z historią serwisową a takim bez?
Dlaczego nie ma gwarancji na nowy silnik skoro wymieniało go ASO? Powinna być, to poważna naprawa.
Skoro ww robiło ASO ja bym się nie bał ale ostro renegocjował cenę bo brak takich danych przy zakupie jest oszustwem. I nie ma znaczenia co sprzedawca "myślał że jest". Odpowiedzialność jest za stan faktyczny, niezgodny z opisem przedsprzedażowym.
W204 C180 Kompressor ---> był
W207 E250 CGI ---> był
W205 220d Estate ---> jest :D
Awatar użytkownika
Stashqo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sie 2019, o 20:23

Re: Salon zrobił mnie w ch***?

Post autor: Stashqo » 11 wrz 2019, o 21:19

miluch pisze:
11 wrz 2019, o 20:59
Dlaczego nie ma gwarancji na nowy silnik skoro wymieniało go ASO? Powinna być, to poważna naprawa.
Skoro ww robiło ASO ja bym się nie bał ale ostro renegocjował cenę bo brak takich danych przy zakupie jest oszustwem. I nie ma znaczenia co sprzedawca "myślał że jest". Odpowiedzialność jest za stan faktyczny, niezgodny z opisem przedsprzedażowym.
Pisząc, że nie ma gwarancji miałem na myśli, że gwarancja producenta została anulowana z powodu braku serwisowania. Zostaje gwarancja samego ASO na 40kkm i 2 lata, próbowałem googlać, ale nie znalazłem na ile powinni udzielić gwarancji po wymianie silnika na nowy?

Co do zasadności wymiany silnika to nie będę dyskutował bo nie mam wglądu w decyzje jakie podejmowało ASO i ich powody, zapewniono mnie jedynie, że (wbrew pierwszej wersji) silnik został wymieniony ze względu na brak serwisu a nie na awarię. Mi to się nawet klei, poprzedni użytkownik olał serwisy, auto praktycznie niesprzedawalne z takim felerem, trzeba go było obciążyć, więc najłatwiej było wymienić silnik i wysłać mu fakturę.

Co do oszustwa to się zgadzam w 100%, po prostu nie chcę żeby ktoś pomyślał, że staram się jakąś aferę robić, bo mylić się jest rzeczą ludzką... oczywiście tak samo jak ponosić tego konsekwencje. Na razie czekam na raport z serwisu z wymiany tego silnika, ale na pewno nie machnę ręką na sprawę, szukam po prostu porad albo opcji bo jak widać z podpisu do tej pory ujeżdżałem nastoletnie gruzy i nie mam w ogóle doświadczenia z kupnem aut może nie nowych, ale jeszcze na gwarancji.
Alfa 156 2.5 V6 -> w210 3.2 V6 -> w205 350e
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości