Problem z czujnikiem ma prawie każdy po przejechaniu 80- 100 kkm.Mikun pisze: 11 mar 2025, o 13:01 Swoje zdanie mam i nie jeżdżę już Europą odkąd to przekleństwo się zaczęło, a to dlatego że nie mam czasu na montaże emulatorów i walkę z wiatrakami. Osobiście uważam to za zwykłe druciarstwo które nie rozwiąże problemu . Chemię i fizykę miałem na studiach i z racji wieku mogę nie pamiętać.
Problemy z sondą to efekt zanieczyszczeń w silniku i jego odpowietrzeniu , także to pudrowanie trupa.
Nawet jeśli wymienisz czujnik, to nie masz gwarancji, że za miesiąc nie wyskoczy Ci check z błędem P2200.
Poczytaj wpisy kolegów w tym temacie, którzy potwierdzają fakt, że wymiana NOxa, czy jego czyszczenie nie załatwia sprawy, a wymiana kosztuje w ASO ca 3,5 kzł., emulacja 0,5-0,7 kzł i załatwia sprawę na amen, howngh!
Najczęstszą przyczyną błędu NOxa to jego zanieczyszczenie sadzą w ukł wydechowym, rzadko inne przyczyny, np.wadliwe wtryski ( gł. w dieslu). Katalizator bowiem zmniejsza ilość toksycznych gazów, lecz ich nie eliminuje. Po pewnym czasie ukł. wydechowy pokrywa się osadem z sadzy i innych nalotów stałych, zajrzyj do rury wydechowej nawet rocznego auta, to się przekonasz.

